niedziela, 31 grudnia 2000

Rozdział 94 - Inna Su

Jak codziennie widzieli z daleka, jak parkuje w pośpiechu, jak biegnie do restauracji. Jak codziennie, każdy wrócił do swoich zajęć zastanawiając się, kiedy wybuchnie, kiedy nie wytrzyma i stanie się starą szefową. Jednak minął ponad rok, a ona wciąż pozostała taka, jak tamtego dnia. Cokolwiek się na to złożyło, nikt nie narzekał. Przestała szukać problemów, wytykać najmniejsze niedociągnięcia. Nie siedziała w kącie i nie śledziła personelu, by po chwili wykładać, co zostało wykonane niezgodnie z jej wizją. Często pomagała im w pracy, rozmawiała, chwaliła. Wiedzieli, że coś się stało, mieli pewne domysły, jednak nikt ich nie potwierdził. W hotelu milczeli wszyscy. Nawet Magda, rozgadana recepcjonistka z hotelu milczała, co tylko potęgowało ciekawość. Jolka - managerka ukróciła wszelkie spekulacje, zakazując jakichkolwiek dyskusji na ten temat. Więc rozmawiali tylko między sobą, w zakamarkach, po cichu. Wiele się zmieniło. Łączyli fakty, jednak nie potrafili dojść do sedna. Z hotelu zniknęła Zimmerowa, jego właścicielka. Słuch po niej zaginął, nikt jej nie widział, nawet o niej nie wspominano. Dorota, żona szefa, która była jednym z dyrektorów hotelu, złożyła wypowiedzenie i nigdy się nawet nie pokazała w restauracji. Nie widywali też jednego z właścicieli, Antka. Przesiadywał w restauracji w centrum, nigdy nie przekraczając ich progu. Zacharewicz nigdy nie przyjeżdżał nawet po dokumenty, zawsze każąc przywozić je sobie do centrum. Nie był tym samym facetem, w którym podkochiwała się większość żeńskiej części personelu. Choć wciąż jego osoba przyciągała spojrzenia kobiet, to po chwili traciły nim zainteresowanie. Był zgaszony, zamknięty w sobie, mrukowaty. Zuzanna Lis, z którą najczęściej obcowali, również stała się nową osobą. Jej wieczna ekspresja spotęgowała się maksymalnie, tak, jakby chciała coś udowodnić całemu światu. I choć nie potrafili do końca uwierzyć w jej szczerość, cieszyli się z tej przemiany, z każdym dniem z ulgą odkrywając, że trwa nadal. Jedynie niezmienna pozostała osoba Karola. Wiecznie zdystansowany, wciąż asekuracyjny i próbujący ograniczyć wszelkie działania, które niosły za sobą najmniejsze choćby ryzyko.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz